31 Podgórska Drużyna Harcerek „Szaławiły”

Zbiórki

Być jedną z 31 PgDH to zaszczyt. Ta, która chce nosić miano Szaławiłki musi spełnić trudne warunki próby, aby udowodnić, iż jest osobą godną dostąpienia tego wyróżnienia. Wtedy będzie miała prawo do wyszycia żółtego Duszka-Szaławiłka na prawej kieszeni od munduru i noszenia go z dumą. 
Nasze zbiórki odbywają się w piątki o godzinie 18:31.

Kadra

DrużynowA

pwd Karolina Kruk HO
Studentka drugiego roku Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie W drużynie od 2008 roku. Pełniła funkcję zastępowej, przybocznej a od lipca 2016 pełni funkcję drużynowej.

kruk.karolina@zhp.net.pl
tel. 797 455 509

PrzybocznA

pwd Martyna Błażewicz HO
Studentka pierwszego roku Uniersytetu Rolniczego w Krakowie. W drużynie pełniła funkcję zastępowej a od 2014 roku jest przyboczną.

martyna.blazewicz@gmail.com
tel. 787 198 857

PrzybocznA

Zofia Potocka
Uczennica TEB Edukacja. W drużynie pełniła funkcję zastępowej a od 2016 roku sprawdza się na funkcji przybocznej.

potockazocha@gmail.com
tel. 575 441 800

PrzybocznA

Katarzyna Kapera
Uczennica X Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie. Po zakończeniu funkcji zastępowej w październiku 2018 została przyboczną..

kasiaheja@spoko.pl
tel. 506 365 442

LEGENDA SZAŁAWIŁ

Dawno, dawno temu przed Sasami i Tatarami panował potężny bóg słowiański Szaławił. Ludzie wiedli spokojny żywot w swoich uroczych osadach. Dzionek płynął im szybko i radośnie a potem do późnego wieczoru biesiadowali przy dającym ciepło ognisku.

Któregoś ranku zjawił się w osadzie Belbuk, z pozoru miły i uprzejmy gość. Do wioski przybył na białym rumaku. Twarz miał niewinną, lecz w jego oczach krył się okrutny podstęp. Nieznajomy człowiek wynalazł tajemniczą mikstur, która obierała rozum, a nawet mogła powodować śmierć. Przybysz częstował nią wszystkich osadników a oni chętnie korzystali z poczęstunku gdyż owa mikstura miała dobry, orzeźwiający smak. Sprawiała, że początkowo człowiek po jej spożyciu czuł się silny i młody, pełen sił witalnych i chęci do życia. Dlatego też niestety ludzie stracili dla niej głowę. Jej faktyczne działanie objawiało się dopiero po kilku dniach. Stopniowo w osadzie zaczęła szerzyć się agresja, zło i przemoc. Osadnicy stali się dla siebie niemili wręcz wrogo do siebie nastawieni, mściwi, często bez powodu wybuchały swary i kłótnie zakończone nawet napadami na sąsiadów. Ludzie burzyli swoją wioskę, palili i wycinali bez potrzeby w lasach i zagajnikach czyniąc krzywdę sobie i przyrodzie. Kiedy leśny bóg Szaławił zorientował się, co się dzieje, że ludzie dotąd mądrzy i spokojni wyniszczają lasy a wraz z nimi wymierają leśnie zwierzątka i przyroda ucierpi na tym bardzo poważnie, postanowił srogo ukarać ich bezmyślne zachowanie. Pewnej nocy, działając w porozumieniu z bogiem ognia Swarożycem, rzucił w ziemie trzema ognistymi strzałami i na drugi dzień słoneczko już nie wstało rankiem jak zwykle. Ludzie opamiętali się i w wielkim przerażeniu zaczęli odprawiać modły, pieśni obrzędowe i tańce, lecz nic nie pomagało. Zanim zdali sobie sprawę, że źle postępowali było już za późno. Bez Słońca nie mogły żyć rośliny, zwierzęta i ludzie. Wszędzie panowała ciemność i chłód.

W chwili, gdy ludzie okazali wystarczająco dużą skruchę za swoje bezmyślne postępowanie, bóg Szaławił postanowił dać im jeszcze jedną szansę. Wybrał najodważniejszego, najbardziej urodziwego i najmłodszego młodzieńca o imieniu Wojmir. Młody chłopiec był bardzo przestraszony, ale dzielnie stawił  czoło zadaniu, które miał wykonać. Wysłuchał mądrych rad Szaławiła i starszyzny w wiosce. Wojmir maił zdobyć trzy krople ze źródła „Odkupienie”, które znajdowało się w krainie wiecznego śniegu. Cała wioska niecierpliwie oczekiwała na powrót wybrańca, gdyż to on był ich ostatnią nadzieją na oczyszczenie się i powrót do normalnego życia. Podczas drogi spotkało go wiele niezwykłych i niespodziewanych przygód. Musiał przeprawić się przez wielką przepaść, walczyć z krwiożerczym wilkiem i zdobyć najwyższy szczyt na Ziemi. Podczas poszukiwań otrzymał wiele ran i ciosów ale sił dodawała mu świadomość, że od niego zależy życie jego bliskich, że tylko on może ocalić wioskę. Młodzieniec szczęśliwie powrócił do osady. Drogę powrotną przemierzył bardzo szybko dzięki pomocy słowiańskiego ducha powietrznego Płanetnika. Po powrocie, trzy krople wody źródlanej złożył w leśnej świątyni Szaławiła a następnie, każdej osobie z wioski pozwolił zamoczyć w niej usta. Wioska została odkupiona z win. Życie znowu popłynęło swoim spokojnym trybem.

Bóg Szaławił w uznaniu za postawę i dzielne czyny Wojmira popełnione dla ratowania wioski pozostawił mu po sobie przydomek – Szaławił. Tak właśnie upamiętniając tę historię i dzielnego Wojmira – 31 Podgórska Drużyna Harcerek przyjęła miano Szaławił. Dzielnych i walecznych.

Poczet drużynowych

Drużyna od 1986 roku prowadzi nieprzerwanie swoją działalność przy SP nr 90 na Woli Duchackiej (obecnie ZSOI nr 7), przynależąc do 13 Szczepu SWAROŻYCA im. Tadeusza Kościuszki. Istnienie zawdzięcza pomysłowości i pracy dh. Ewy Lasyk (1986-88) oraz jej następcom. Wśród nich znaleźli się druhny i druhowie:

Drużynowy Daty prowadzenia
pwd. Tomasz Parka 1988-1989
pwd. Katarzyna Kulesza, obecnie Cygal 1989-1995
phm. Marta Filipowska obecnie Rokicka 1995-1998
pwd. Sylwia Król 1998-2000
phm. Anna Hryniewiecka 2000-2003
hm. Elżbieta Nowak, obecnie Piaskowska 2003-2009
phm. Aleksandra Smajdor 2009-2013
phm. Alicja Sobczyk 2013-2016
pwd. Karolina Kruk 2016-obecnie

Szaławiły na Facebooku